O NAS

Narodowy Bar Mleczny – epilog plus podziękowania

Jak pewnie wiecie od 1.4.2015 r. wolno pieprzyć w polskich barach mlecznych.
Prima aprilis stał się ważną i symboliczną datą kończącą spór o przyprawy w narodowych ustach, żołądkach i kiszkach.
Wcześniejsze rozporządzenie Ministerstwa Finansów zakazujące używania między innymi majeranku, czy kminku pod groźbą utraty dotacji, spowodowało spore zamieszanie w polskiej kuchni. Wynikało z niego, że można jedynie bezpiecznie solić. Być może narodziny tego ograniczenia miały jakieś racjonalne podstawy, lecz sposób i forma jego wprowadzenia wzburzyła tłumy i zachwiała zdrowym rozsądkiem rodaków.
Tu i ówdzie powstawały różne ogniska oporu wobec niejasnych przepisów, po tym jak kontrole z Urzędów Skarbowych ruszyły do barów z nowymi interpretacjami starych paragrafów. Przez lata te same jadłodajnie dodawały omasty do żurków, by w jednym dniu dowiedzieć się, że zostanie cofnięta im dotacja i wyznaczona kara. Urzędy Skarbowe odkrywały własne błędy i gorliwie je poprawiały… okładając niemiłosiernie wysokimi karami bary mleczne w całym kraju. Przez lata urzędnicy tych instytucji patrzyli w te same papiery i nie znajdywali uchybień. Tymczasem rozporządzenie ministra cudownie przywróciło im sokoli wzrok. Kary za stosowanie przypraw i obecność skwarków w zupach sięgały na głębokość kilku lat wstecz.
Tu warto zadać pytanie… czy ktoś za ten brak wcześniejszej ostrości widzenia stracił pracę lub został ukarany grzywną lub przynajmniej odebraniem premii?
Otóż nie!
Jedynie bary mleczne zostały zobowiązane do zapłacenia za to czego wcześniej nie wychwyciły liczne kontrole. To tak jakby kierowca pouczony za szybką jazdę został, po chwili zastanowienia strażników prawa, dogoniony przez ten sam radiowóz i ukarany mandatem za zbyt wysoką prędkość i ucieczkę z miejsca przestępstwa.
Podobno prawo nie działa wstecz. Raport po kontroli jest zdaniem wielu, rodzajem wyroku.
Gdyby wcześniej były uchybienia – byłaby również kara.
Tak więc, ponowne patrzenie na te same liczby i pozycje nie powinno być powodem do kolejnego wyroku w tej samej sprawie, a ewentualna kara powinna dosięgnąć również kontrolerów.
Milion złotych ma zapłacić Bar “Poranek” w Słupsku, wiele innych dostało tak dotkliwie po kieszeniach, że padły. Setki, jak oparzone, wycofały się z ministerialnych dotacji…
Tak było… teraz ma być lepiej i jaśniej.
Bunt “kucharek” z Krakowa wspieranych przez wirtualny Narodowy Bar Mleczny doprowadził do porozumienia. Strajkowaliśmy razem pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie. Pisaliśmy pisma i działaliśmy na Facebooku.
Udało się!
Obiad z udziałem Mateusza Szczurka zwieńczył sukcesem tę akcję  społeczną.
Pozostało jeszcze obronić bary mleczne, które zostały obłożone karami za niejasne przepisy i “widzimisię” kontrolujących.

Liczymy na rodzaj abolicji lub wycofania się ze swoich decyzji Panie Ministrze. Oczywiście należy dotkliwie ukarać wszystkich kombinatorów i oszustów, którzy na to zasługują, lecz pozostali powinni dostać jakiś “prezent -zadośćuczynienie” ze strony Ministerstwa Finansów. Przy okazji, gdy zbankrutuje bar mleczny w Słupsku, prace straci 130 osób. Milion złotych, które zyska ministerstwo pokryje promil lub procent przyszłych wydatków państwa na walkę z bezrobociem w tamtym regionie… zatem…

Tymczasem czas podsumowania i PODZIĘKOWANIA

W imieniu mojego EGO serdecznie dziękuję za podziękowania i gratulacje związane ze zwycięstwem zdrowego rozsądku nad… nierozsądkiem… czy jakoś tak.
Małmazyje jakie na mnie spływają w całości wypełniły już moje naczynie próżności. Zatem ulewając z niego nieco serdeczności, przekazuję go na ręce wszystkich powstańców w całym kraju, którzy wsparli Ogólnopolskie Powstanie Mleczne słowem, gestem lub wpisem na Facebooku.

Mam nadzieję, że te słowa dotrą również do pracowników Barów Mlecznych, darczyńców i tych wszystkich, którzy mogli a nie musieli, a mimo to zdołali!

Ślę ucałowania dla sióstr i braci dziennikarzy, których zjednoczyło “święte” oburzenie i absurd wynikający z zakazu pieprzenia w barach. Mam nieodparte wrażenie, że wszyscy się trochę pośmiali i zjednoczyli w radości zdobywania wytyczonych celów, spokojnego konsumowania doprawionych zup i sosów w tych jadłodajniach. Byliśmy dzielni i konsekwentni !!!
Niniejszym oświadczam, że zamykam wojenny rozdział Narodowego Baru Mlecznego i zamieniam go na kącik dla smakoszy i kombatantów…
Waldemar Domański
samozwańczy szef Narodowego Baru Mlecznego

Podziękowania precyzyjne:
Grzegorz Krzywak – teksty (Krowoderska.pl) i dźwięki (Eska) oraz udział w pierwszym proteście pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie.
Jan Mencwel – napisał petycję ,która zebrała ponad 3000 głosów poparcia,
Agnieszka Pietrusiak – grafika “Chcemy Pieprzyć w Barach Mlecznych”,
Urszula Waligóra – prezes krakowskiego “Społem”, fundator obiadu dla ministra i zaproszonych gości w Barze Bieńczyckim w Nowej Hucie,
Marta Biel – księgowa krakowskiego “Społem”, którą namówiłem na protest w sieci barów mlecznych w Krakowie. Dzielnie się broniła, ale ostatecznie przekonała swoją szefową do działania. To dzięki temu, Minister Finansów zaprosił przedstawicielki tych jadłodajni na konsultacje do Warszawy.
Dziewczyny z Baru Pod Filarkami – marzły razem z nami (Domański, Krzywak) rozlewając gorące mleko pod pomnikiem “Adasia” na Rynku Głównym w mroźny styczniowy dzionek, 2014 roku.
Władysław Kapitan – producent mleka z Limanowej od polskiej rasy czerwonych krów. Zaopatrzył protestujących w dziesiątki litrów mleka i innych przetworów. Andrzejowi Sikorowskiemu oraz Zbigniewowi Wodeckiemu za słowa wsparcia dla rodzącego się w 2014 roku Narodowego Baru Mlecznego.
Minister Mateusz Szczurek – szacun za gest i godziny spędzone w drodze do Krakowa, w celu spożycia pokojowej zupy, kończącej spór o przyprawy.
Na koniec podziękowania dla Przemek Szczerbiński który musiał nadążyć z obsługą strony internetowej, newsletterami, telefonami i innymi logistycznymi czynnościami.

Pozdrawiam
Waldemar Domański
szef Narodowego Baru Mlecznego

„Panie z barów mlecznych tego dnia były szczególnie poruszone...do tego stopnia że na każdym zdjęciu patrzą w niespodziewanych kierunkach”
„Minister Finansów Mateusz Szczurek witany w Krakowie chlebem, solą i ... pieprzem.”
„Zagajnik mikrofonów...co by tu powiedzieć?”
„Niespodziewany CERTYFIKAT nadający tytuł Ambasadora Barów Mlecznych w Polsce dla Ministra Finansów w dowód uznania że się przyznał do błędu i go naprawił”
„To była najbardziej popieprzona zupa w Polsce. Nie wszyscy zdążyli zrobić fotkę jak Mateusz Szczurek osobiście pieprzy swoją pomidorówkę. Było więc powtórne doprawianie...”

Certyfikat pod ramkę-1

1 kwietnia gw1 kwietnia gaz krak1 kwietnia w obiektywie1 kwietnia onet
1 kwietnia gazeta krakowska11021377_641025749361364_5029655692618725002_o1 kwietnia polskie radio1 kwietnia krakowska
1 kwietnia krowoderska1 kwietnia radio krakow1 kwietnia radio krakow2

11021377_641025749361364_5029655692618725002_o

1 kwietnia gazeta krakowska

 

 


—————————————————————————————-20.02.2015r.——–

 " Chcemy pieprzyc w barach mlecznych " protest w Nowohuckim barze mlecznym

To nie są żarty, ani kawał primaaprilisowy!!!
Minister Finansów Mateusz Szczurek zje obiad w barze mlecznym!

W Krakowie, 1 kwietnia o godz. 13.00 na os. Kazimierzowskim 22 Narodowy Bar Mleczny organizuje uroczysty obiad wieńczący akcję „Chcemy pieprzyć w barach mlecznych”.
Fundatorem obiadu jest Społem Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Nowa Huta” w Krakowie.

Dla przypomnienia niniejsza inicjatywa była reakcją na decyzję Ministerstwa Finansów polegającą na zakazie stosowania przypraw w tych jadłodajniach, pod groźbą utraty dofinansowania Ministerstwa.
Po szybkiej, oskrzydlającej akcji Narodowego Baru Mlecznego i jego sojuszników, pozycja negocjacyjna krakowskich kucharzy została wzmocniona w rozmowach z Ministerstwem Finansów, co w konsekwencji spowodowało cofniecie decyzji w sprawie zakazu stosowania przypraw w tych jadłodajniach, przywracając sens i smak polskim potrawom.

Przewidujemy obdarowanie Pana Ministra Mateusza Szczurka prezentem niespodzianką, krótkie wystąpienia szefa Narodowego Baru Mlecznego – Waldemara Domańskiego oraz Pana Ministra.
Zgodnie z zasadami demokracji Mateuszowi Szczurkowi zostaną wręczone przyprawy, z których będzie mógł suwerennie i według własnego upodobania skorzystać. Mamy nadzieję, że nie zawaha się użyć pieprzu…

PODZIĘKOWANIA:
Szczególnie chcemy podziękować pracownikom baru „Pod Filarkami”, który podczas inauguracji Narodowego Baru Mlecznego (25 stycznia 2014 r.) częstowali mlekiem protestujących,  przybyłych pod pomnik Adama Mickiewicza, Grzegorzowi Krzywakowi, który jako jeden z pierwszych dziennikarzy nagłośnił naszą inicjatywę i osobiście gardłował podczas protestów oraz Wacławowi Kapitanowi – producentowi mleka od polskich krów z Limanowej, który dostarczył kilkadziesiąt litrów mleka dla demonstrantów.
Kłaniamy się też nisko kierowniczce baru mlecznego „Bieńczyce” Urszuli Waligórze oraz Marcie Biel, księgowej Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Nowa Huta” za pomoc w organizacji obiadu z Ministrem Mateuszem Szczurkiem.
Chcemy także podziękować Agnieszce Pieterusiak za grafikę „Chcemy pieprzyć w barach mlecznych” oraz Janowi Mencwelowi za napisanie petycji i ogłoszenie jej w przestrzeni internetowej

 

ZAPROSZENIE SKIEROWANE DO PANA MINISTRA MATEUSZA SZCZURKA

Zaproszenie do Krakowa Narodowy Bar Mleczny-1

ODPOWIEDŹ PANA MINISTRA MATEUSZA SZCZURKA

imageedit_2_5566888872  aa

 

 

—————————————————————————————————————————————————————

Minister Finansów chce zlikwidować BARY MLECZNE!!!

Jeśli chcesz ocalić Bary Mleczne kliknij w pieprzniczkę na plakacie i wypełnij petycję:

CPwBM kwadrat

18.03 2015
godz. 12.00
Os. Kazimierzowskie 22
31-845 Kraków

18.03 2015 o godz. w krakowskim barze mlecznym w Nowej Hucie na os. Kazimierzowskim 22, Narodowy Bar Mleczny rozpoczął akcję „Chcemy pieprzyć w barze mlecznym”. Tego samego dnia w czterech innych jadłodajniach na terenie Krakowa zawisły plakaty Narodowego Baru Mlecznego. Nasza inicjatywa ma związek ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów dotyczącym ograniczenia
w dostępie do podstawowych przypraw.

Zalecenie Ministra mówi o tym, że potrawy w barach mlecznych mogą zawierać tylko sól i jedną z odmian pieprzu, praktycznie niewystępującą w Polsce. Naszym zdaniem działanie Ministerstwa jest złośliwe i ma na celu zmuszenie obsługi barów mlecznych do gotowania potraw, które są po prostu niesmaczne lub do zrezygnowania z dotacji. Narodowy Bar Mleczny chciał wzmocnić pozycję negocjacyjną pracownic krakowskich barów mlecznych, które w 19 marca  rozmawiały w Warszawie w Ministerstwie Finansów.

BM 18 03 15 DP

 BM 170315 TVPBM 170315 gazeta wyborczaBM 170315 radio krakowBM 170315 DP

—————————————————————————————————————————————————————

Pochłaniacze łazanek, zupy kalafiorowej, szpinaku oraz innych polskich pyszności przybywajcie !!! Larum grają! Spieszmy na ratunek barom mlecznym w Polsce!

Szykują się kolejne cięcia dotacji barów mlecznych. Ministerstwo Finansów nie chce dopłacać do smacznych, zdrowych i tanich potraw. Naszym zdaniem jest to zamach na tradycję, zdrową żywność oraz budżety studentów, turystów i ubogich. Na miejsce naszego protestu prewencyjnego wybraliśmy Kraków, ze względów na największą ilość działających tam barów mlecznych. Większość takich jadłodajni nie przynosi zysków, a jedynie „wychodzi na zero”. Każde następne obcięcie dotacji może być gwoździem do ich trumny. Polskie miasta zostały opanowane przez kebaby i różnego rodzaju fast-foody. Drogie, niezdrowe i dalekie od polskiej tradycji. W tym samym czasie rząd bez mrugnięcia okiem ogranicza finansowanie tradycyjnych polskich obiadów. Bar mleczny to wcale nie obciach! Na angielskim portalu podróżniczym wikitravel.org o krakowskich barach mlecznych pisze się w samych superlatywach i Anglicy polecają je sobie nawzajem. Mimo tego, że smak i jakość potraw z barów mlecznych znajduje uznanie za granicą, to w Polsce są skazywane na powolną śmierć.

Bary mleczne to nie tylko hipsterska moda, to także miejsca, gdzie stołują się najbiedniejsi Polacy. To tak naprawdę dyskretna forma dokarmiania dużej części niezamożnego narodu. Bary mleczne trzeba dofinansować i wyremontować, a także wyposażyć w jednakowe stoliki, stołki i obrusy, aby stworzyć MARKĘ. Wielu klientów barów mlecznych nie stołuje się tam ze względów ekonomicznych, przychodzą tam ze względów towarzyskich, sentymentalnych oraz smakowych. Tylko tam mogą doświadczyć tak charakterystycznego szumu rozmów, dostojnego mlaskania, brzęku tłuczonych lub mytych naczyń, smaku pasty jajecznej, mielonego z moczoną bułką oraz ruskich pierogów. Nie odbierajcie nam tego !!!

Co się działo 25 stycznia pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie?
• Przede wszystkim otworzyliśmy pod Adasiem Narodowy Bar Mleczny.
•Protestowaliśmy przeciwko decyzji Ministerstwa finansów.  Protestowlismy w sposób godny i pełno-mleczny.
•Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska z Limanowej (mleka pochodzącego od polskich krów rasy czerwonej) częstowała nas gorącym mlekiem, zatem było czym wznosić toasty za bary mleczne.
•Odczytaliśmy list do Ministra Finansów, wystawiliśmy księgę życzeń i zażaleń, przedstawiliśmy też menu tradycyjnego baru mlecznego. Do naszego głosu oburzenia dołączyli Zbigniew Wodecki, Andrzej Sikorowski oraz Grzegorz Turnau.

Podczas naszego protestu prewencyjnego zebraliśmy kilkadziesiąt podpisów pod pismem do Ministerstwa Finansów, które wysłaliśmy do Pana Ministra Mateusza Szczurka.

pismo do ministra avatar

Podaj dalej !!!
Advertisements

Recent Posts